Artykuły
serce.katolik.bielsko.pl
W naszym przeglądzie patronów ulic parafii przyszedł czas na ostatniego z trzech wieszczów narodowych Zygmunta Krasińskiego. A propos, czy wiemy co znaczy samo słowo wieszcz?

Otóż za wieszcza uważa się szczególnego natchnionego poetę, wizjonera, traktowanego jako duchowego przywódcę narodu. Słowo wieszcz pochodzi z języka staropolskiego i określało kogoś „wieszczącego” czyli przepowiadającego, przewidującego przyszłość. Szczególną rolę pojęcie wieszcza odegrało w epoce romantyzmu, w okresie w którym poetę traktowano jako geniusza, kogoś wyrastającego ponad przeciętność. W tradycji, literaturze i kulturze  polskiej miano to zostało zarezerwowane dla „trzech wieszczów narodowych” - Mickiewicza, Słowackiego i właśnie naszego dzisiejszego bohatera - Zygmunta Krasińskiego.    
Kimże zatem był Krasiński, skoro przysługuje mu tytuł wieszcza? Zanim jednak powiemy coś o samym Poecie, musimy wspomnieć o jego ojcu hrabim Wincentym Krasińskim – postaci nietuzinkowej, potomku magnackiego rodu Krasińskich, generale, dowódcy elitarnej jednostki w armii Napoleona, ale później (po klęsce cesarza) lojalnym poddanym cara Rosji. Wydaje się, że ojciec był dramatem życiowym poety. Po przedwczesnej śmierci matki Zygmunt pozostawał pod przemożnym, wręcz despotycznym wpływem ojca właściwie przez całe życie. Poeta buntował się, uciekał - ale nigdy nie zdołał uwolnić się od wpływu ojca. Ojciec układał mu wykształcenie, karierę (oczywiście w dyplomacji carskiej !), ingerował w jego życie uczuciowe - wymusił na nim małżeństwo z niekochana kobietą, itd. Poglądy syna na temat patriotyzmu czy spraw społecznych były zgoła różne od ojcowskich, ale często nie był się on z nimi w stanie przebić przez rodzinne układy.
Krasiński - w przeciwieństwie do Mickiewicza i Słowackiego - był zamożny i wolny od trosk finansowych. Posiadał tytuł hrabiowski, przebywał w środowisku międzynarodowej arystokracji. Ciągle jednak zmagał się z wewnętrznym rozdarciem pomiędzy lojalnością ojcu, a własnymi poglądami. Tak było już na studiach, kiedy w 1829 roku, pod wpływem taty zbojkotował patriotyczne uroczystości w Warszawie, za co został następnego dnia spoliczkowany przez kolegów. Po tym wydarzeniu nie wiedząc, co wybrać - powinność patriotyczną czy posłuszeństwo wobec ojca - Zygmunt Krasiński wyjechał do Szwajcarii i nigdy już nie wrócił na uczelnię. Dwa lata później podobny dylemat: powstanie listopadowe, Zygmunt powstrzymany przez ojca nie bierze w nim udziału. Lojalność synowska drogo jednak kosztowała poetę, który odtąd borykał z kompleksem splamionego honoru.
Innym problemem dręczącym młodego Krasińskiego były dolegliwości zdrowotne: stałe zagrożenie gruźlicą (na którą umarła jego matka), oraz przykra, stale go trapiąca choroba oczu, grożąca ślepotą, zmuszająca do długiego nieraz przebywania w zaciemnionym pokoju i do samotnych rozmyślań.
To co jednak najważniejsze dla Polski, dla naszej literatury, dla walki o niepodległość to jego twórczość poetycka, dramatopisarska, filozoficzna. Te wszystkie okoliczności: troska o Ojczyznę, kwestia wiary w Boga, Jego roli w zbawieniu ludzkości, romantyczna miłość, problemy zdrowotne, które opisywaliśmy powyżej miały swe silne odbicie w tej twórczości. Charakterystyczne cechy jego pisarstwa to: obsesja cierpienia, zagłady i śmierci, no i ten ciągły konflikt miedzy życiowym konwenansem a ideą romantycznej walki o wyzwolenie narodu. Jego utwory są przesycone elementami etyki chrześcijańskiej, myśli mesjanistycznych i żarliwym wołaniem o ewangeliczną miłość. No ale nie można też nie wspomnieć o ziemskiej miłości Poety i o literackich echach tego uczucia. Mamy tu na myśli romantyczną, wieloletnią miłość Zygmunta do pięknej Delfiny Potockiej, który to romans zaowocował setkami listów. Krasiński pisywał je niemalże codziennie, List te zachowały się do dziś i dają one dobry obraz czasów, środowiska i uczuć autora. Jeśli mielibyśmy wymienić konkretne tytuły, które wyszły spod pióra Zygmunta, to oczywiście dramaty „Nie-Boska komedia” i „Irydion” oraz poemat „Przedświt”.
Ramy życia Z. Krasińskiego zawarte są w latach 1812-1859. Urodził się i zmarł w Paryżu, jednak w ciągu życia wiele podróżował (Warszawa, Petersburg, Wiedeń, Szwajcaria, Włochy, …).  Część życia spędził w niedalekim od nas Złotym Potoku k. Zawiercia, gdzie przebywał ze swoją rodziną pół roku w dworku ofiarowanym mu przez „tatusia”, W tymże dworku znajduje się obecnie muzeum imienia Poety. Inaczej niż pozostali dwaj wieszcze Mickiewicz i Słowacki  Zygmunt Krasiński jest pochowany poza Wawelem - w rodzinnej posiadłości w Opinogórze na Mazowszu.
Kiedyś, gdy byłem w wieku szkolnym miałem duży problem, żeby prawidłowo rozróżnić miedzy trzema literatami, których nazwiska zaczynały się na „Kra” (Krasińskim, Krasickim a Kraszewskim). Mam nadzieję, że dzięki lekturze tego artykułu postać Zygmunta Krasińskiego stała się nam bliższa i nikt już nie będzie miał takich „uczniowskich” dylematów, a idąc ulicą Krasińskiego załatwiać coś do ZUS-u, czy na rehabilitację do przychodni Weluksu stanie nam przed oczami postać Wieszcza.
K. Szwagrzyk
Podziel się artykułem:
FaceBook  Twitter  

Używamy plików cookies, aby serwis działał lepiej. Dowiedz się więcej, jak zarządzać plikami cookies.