Wiadomości
serce.katolik.bielsko.pl
Wakacje to ważny czas wypoczynku, ucieczki od codziennych zobowiązań oraz monotonni. To okres, gdzie całkowicie możemy się zresetować, nastawić nasze myśli na zupełnie inny tor.
Aby dobrze wykorzystać ten czas, oraz by połączyć zabawę z nauką, nasza parafia również i w tym roku zorganizowała wakacyjny wyjazd dla dzieci pod nazwą “Wakacje z Bogiem”.
Myślą przewodnią tegorocznego wyjazdu były owoce Ducha Świętego. Dzieci miały możliwość poznania każdego z nich poprzez kreatywną pracę twórczą na codziennych spotkaniach w grupach wraz z animatorami. Niektórych może zdziwić ten fakt, ale każdy owoc Ducha Świętego został zestawiony ze zwyczajnym owocem. Dlatego też, opis truskawki był metaforycznym opisem miłości; tak samo cytryna - została ona przyrównana do radości. Każdy Boski owoc miał swój ziemski odpowiednik, przez co wydawał się być bliższy, bardziej zrozumiały oraz łatwiejszy do zdobycia.
Poza przyswajaniem wiedzy, na naszych uczestników czekały liczne wyjścia oraz atrakcje. Niemalże codziennie organizowane były sportowe wieczory, gdzie dominowała gra w sztandary, palanta, cztery ognie oraz piłkę nożną. Nadmierną energię dzieci mogły zamienić w zdrową rywalizację. Co więcej, mieliśmy okazję wspiąć się po schodach najstarszej w Polsce latarni morskiej, która znajduje się w Rozewie. Nagrodą za ciężką wspinaczkę był piękny widok obejmujący okoliczne miasteczka oraz samo Morze Bałtyckie, na którym już następnego dnia płynęliśmy statkiem. Każdy to przyzna – ów rejs na długo pozostanie w naszej pamięci ze względu na ogromne fale, które nam towarzyszyły. Miejscem następnej wycieczki była Gdynia, a dokładniej Centrum Nauki i Eksperymentu. Uczestnicy poznawali podstawowe prawa fizyki oraz mechanizmy ludzkie za pomocą nowoczesnych urządzeń, specjalnie przystosowanych do użytku najmłodszych. Każde dziecko miało możliwość samodzielnego wykonywania doświadczeń oraz testowania poszczególnych sprzętów. Z Gdyni przenieśliśmy się do Gdańska, gdzie wysłuchaliśmy niesamowitego koncertu organowego oraz odprawiliśmy Mszę Świętą w katedrze w Oliwie. Ostatnim akcentem tamtego dnia było zwiedzanie stadionu Lechii Gdańsk. Wszyscy mogliśmy poczuć się jak prawdziwi piłkarze - przechodziliśmy obok murawy, byliśmy w szatni zawodników Lechii, a nawet w pokoju trenerskim! Po obejrzeniu muzeum Lechii Gdańsk, udaliśmy się w samo serce Gdańska - pod słynnego Neptuna. Poza licznymi wycieczkami, jednym z najbardziej pożądanych punktów naszej kolonii było wyjście na plażę. Mieliśmy szczęście, gdyż dwa razy mogliśmy zażyć kąpieli w morzu. Pomimo powszechnie znanej temperatury Bałtyku, uczestnicy ochoczo korzystali z możliwości zabawy w wodzie, skacząc przez fale i pływając. Inni zaś tworzyli z piasku rozmaite budowle, grali w przeróżne zabawy sportowe bądź odpoczywali na ręcznikach plażowych. Jedne jest pewne - każdy znalazł zajęcie dla siebie. Jedną z ostatnich atrakcji był wyjazd do aquaparku w Redzie, znanego ze swojej zjeżdżalni z prawdziwymi rekinami. Oczywiście nie było to jedyne urozmaicenie pływalni - znajduje się tam ogrom zjeżdżalni, basenów oraz gier wodnych, takich jak tor przeszkód.
W przedostatni dzień naszego pobytu w Chłapowie, wszyscy uczestnicy wzięli udział w tak zwanym "biegu samarytańskim". Na każdą grupę czekało parę zadań, które musiały zostać zaliczone, by ukończyć zabawę. Pierwszym wyzwaniem była część sportowa – zabawa w Simon mówi, gdzie pod uwagę brano wynik indywidulany. Gra ta mocno ćwiczyła koncentrację oraz opanowanie. Następnym zadaniem były kalambury - cała grupa miała przedstawić wylosowany przez siebie owoc, nie mogąc powiedzieć ani słowa. Kolejna konkurencja miała na celu ukazać umiejętności muzyczne uczestników. Każda grupa musiała wykonać dobrowolną piosenkę, opcjonalnie używając prowizorycznych instrumentów muzycznych. Jednym z trudniejszych, ale za to najbardziej emocjonujących zadań było rozśmieszenie animatora Grzegorza – wszystkie grupy poradziły sobie wyśmienicie. Ostatnim punktem biegu samarytańskiego był krótki test, sprawdzający zapamiętaną wiedzę ze spotkań w grupach – dopasowanie owocu Ducha Świętego do swojego ziemskiego odpowiednika.
W drodze powrotnej do Bielska-Białej zatrzymaliśmy się w Warszawie – stolicy Polski. Mieliśmy szansę zobaczyć Zamek Królewski, Pałac Prezydencki, Grób Nieznanego Żołnierza, a nawet załapaliśmy się na zmianę warty! Nie zabrakło również podsumowującej cały wyjazd Mszy Świętej, która została odprawiona w potężnej Świątyni Bożej Opatrzności.
Wielu osobom Morze Bałtyckie kojarzy się z parasolem ze względu na częstą złą pogodę. Nam jednak parasol będzie przypominał o Bożej Opatrzności - o dobrotliwym Bogu, który chce naszego szczęścia oraz nieustannie nad nami czuwa i chroni nas od złego. Powinniśmy pamiętać, że nie idziemy przez życie sami, lecz zawsze z Bożym parasolem - naszą największą ochroną, którą dostaliśmy całkowicie bezinteresownie.

Podziel się artykułem:
FaceBook  Twitter  

Słowo na dzisiaj

Łk 17, 26-37 | Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jak działo się za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego: jedli i pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, kiedy Noe...

Używamy plików cookies, aby serwis działał lepiej. Dowiedz się więcej, jak zarządzać plikami cookies.